Blog Kuby Jurkowskiego, zdjęcia Warszawy od kuchni.

Recencjza obiektywu TAMRON SP 150-600 MM F/5-6.3 DI VC USD G2

W grudni otrzymałem do testów od polskiego dystrybutora obiektywów Tamron firmy Foto-technika z Gdańska obiektyw TAMRON SP 150-600 MM F/5-6.3 DI VC USD G2.  Wersja G2 (model A022) jest następcą Tamrona 150-600mm f/5-6.3 Di VC USD (A011) bardzo popularnego ultra-teleobiektywu ze zmienną ogniskową.

Istotne zmiany względem poprzedniej wersji:

Udoskonalona konstrukcja optyczna składająca się z 21 elementów w 13 grupach w porównaniu do 20 elementów

Minimalna odległość ostrzenia 2,2 metra zamiast 2,7 co pozwoli uzyskać lepszy bokeh i wykonywać zdjęcia tele-makro

Pierścieniowy silniczek USD zapewniający doskonałą czułość i sterowanie. Znacznie zwiększona prędkość AF

Zwiększona o 1 EV (z 3,5 na 4,5) wydajność stabilizacji obrazu (VC). Trzy tryby pracy mechanizmu stabilizacji:

MODE 1
Tryb standardowy, stabilizacja załącza się po wciśnięciu spustu migawki do połowy i działa przez kilka sekund, dzięki czemu stabilizuje się zarówno widok w wizjerze jak i podczas ekspozycji
MODE 2
Wyłącznie do zdjęć z panoramowaniem (panning’iem), czyli stabilizacja nie działa w poziomej osi, stabilizowane są tylko ruchy w pionie
MODE 3
Stabilizacja włącza się wyłącznie w momencie wyzwalania migawki

Możliwość zablokowania pierścienia zoomu w dowolnym miejscu, dzięki mechanizmowi FLEX ZOOM LOCK, konwencjonalny przełącznik Zoom Lock

Kompatybilność z dwoma telekonwerterami 1,4x i 2,0x oraz konsolą TAP-in umożliwiającą aktualizacje oprogramowania i regulacje mechanizmów AF i VC.

Przednia soczewka pokryta hydrofobową powłoką fluorową zmniejszającą podatność na zabrudzenia i ułatwiającą czyszczenie

Konstrukcja odporna na wilgoć

Technologia antyrefleksyjną, powłoki eBAND i BBAR poprawiają transmisję światła i tłumią odbicia wewnętrzne

Pierścień mocowania obiektywu do statywu z wbudowaną szyną systemu Arca-Swiss

W Internecie jest wiele testów porównawczych tego obiektywu, a ja nie posiadam sprzętu żeby w miarodajny sposób przetestować go na tle jego bezpośredniej konkurencji. Skupię się raczej na moich subiektywnych odczuciach, które towarzyszyły mi podczas kilku ostatnich miesięcy kiedy miałem przyjemność korzystać z tego obiektywu.

Obiektyw ze względu na bardzo szeroki zakres ogniskowych i pokaźną maksymalną ogniskową jest bardzo ciekawą propozycją dla fanów prawie każdego rodzaju fotografii. Testowałem go w fotografii krajobrazu miejskiego, głownie w moich polowaniach na księżyc współgrający z elementami Warszawskiej architektury i skyline. Obiektywu używałem z Canonem 6d.

Jakość wykonania nowego Tamrona jest bez zarzutu, wszystko jest dobrze spasowane, pierścień ostrości ma dość długi zakres ruchów i pracuje płynnie. Obudowa po 3 miesiącach użytkowania nie nosi praktycznie żadnych śladów użytkowania. Przedni dekielek łatwo się zakłada i dobrze trzyma. Tylni dekielek minimalnie rozszerza się ku górze i posiada dodatkową zewnętrzną ścianę, jest idealnie spasowany. Niby nic takiego, ale zakładanie i zdejmowanie go to doznanie z innej bajki w porównaniu do standardowego canonowskiego dekielka😊. Oznaczenia na obiektywie i pierścieniu mocowania do statywu pomagają w ustawieniu aparatu w pionie lub poziomie.

Kilka słów o ergonomii

Obiektyw jest duży i ciężki, ale nie może być inny ze względu na zwykłą matematykę/fizykę. Pierścień zmiany ogniskowej działa płynnie, ale ze stosownym oporem, dzięki czemu ogniskowa nie zmienia się pod wpływem ciężaru obiektywu. Do tego mechanizm FLEX ZOOM LOCK umożliwia zablokowanie pierścienia zoomu w dowolnym miejscu, a dodatkowy przełącznik blokady zapobiega wysuwaniu tubusu w transporcie. Moim zdaniem super rozwiązaniem jest zastosowanie pierścienia mocowania obiektywu do statywu z wbudowaną szyną systemu Arca-Swiss, dzięki czemu obiektyw zamocujemy do kompatybilnej głowicy bez konieczności montowania dodatkowej stopki. Chciałbym może tylko aby nóżka pierścienia była nieznacznie dłuższa, ułatwiłoby to noszenie za nią obiektywu szczególnie w grubych rękawicach.

Niestety moja standardowa torba oraz insert do niej jest zupełnie nieprzystosowana do jego rozmiarów i musiałem korzystać z woreczka załączonego w opakowaniu, co nie byłoby takie złe, gdyby nie osłona przeciwsłoneczna. Większość moich testów przypadła na wietrzne dni i miejsca przez co i tak nie używałem osłony, aby zmniejszyć powierzchnię obiektywu, fotografowałem po zmroku, więc słońce nie świeciło w soczewkę. Ze względu na to, że składanie osłony i chowanie obiektywu po jej zamontowaniu do woreczka zmarzniętymi w zimę rękoma było dość irytujące, przestałem ją w ogóle nosić ze sobą, choć na co dzień jestem totalnym wrogiem nieużywania osłon to jednak wygoda wygrała. Osłona jest dobrze spasowana i jej montaż w normalnych warunkach nie jest zbytnio problematyczny, ale jej spore rozmiary nie pomagają przy obsłudze tego i tak pokaźnych rozmiarów szkła. Może jest to jakieś pole do poprawy w wersji G3😊.

AF i stabilizacja

Podczas fotografowania w 95% przypadków korzystam ze statywu i ostrze ręcznie, szczególnie że często działam po zachodzie słońca. Podobnie było w przypadku mojej przygody z Tamronem, wykonałem kilka testowych zdjęć z wykorzystaniem autofocusu i nie mam żadnych zastrzeżeń. Mechanizm działa szybko i precyzyjnie również przy fotografowaniu ptaków w locie, dronów czy śmigłowców. Stabilizacja działa moim zdaniem świetnie, na 600 mm dałem radę bez problemu fotografować na 1/160 s co uważam za niesamowite. Możliwe jest też robienie używalnych zdjęć na 1/80 s, a nawet na 1/40 s!! Oczywiście przy tych ekstremalnie krótkich jak na tą ogniskową czasach nie każde zdjęcie będzie wystarczająco ostre, ale z serii 3-5 zdjęć już spokojnie coś wybierzemy. Ze względu na to, że moje testy zawsze przypadały na wietrzne dni zdarzyło mi się korzystać ze stabilizacji w 3 trybie na statywie z bardzo pozytywnymi rezultatami, mogłem naświetlać nawet około 1 s  i zdjęcia były ostre, gdy bez stabilizacji nawet na 1/40 s były poruszone. 

Jakość obrazu

Dla mnie jednym z ważniejszych aspektów było to jak obiektyw będzie sobie radził na pełnych 600 mm bez zbytniego przymykania i muszę powiedzieć, że jestem zadowolony, nawet na pełnym otworze centrum kadru jest ostre. Zdjęcia co prawda miękną trochę na bokach i rogach, ale nie dyskwalifikuje to z pewnością nowego Tamrona w moich oczach. Najlepsze rezultaty w całym kadrze uzyskamy przymykając obiektyw do f/11 i taka historia powtarza się właściwie w całym zakresie ogniskowych. Niewielkim wyjątkiem jest najszerszy koniec (150mm) kiedy po przymknięcie już do f/8 daje bardzo dobre rezultaty, a przy f/11 tracimy minimalnie ostrość w centrum kadru ale zyskujemy ostrzejsze rogi. Największą moim zdaniem wadą optyki G2’jki jest winieta. Dxomark podaje, że winietownie w nowym Tamronie jest na poziomie 1,3 EV co jakby nie patrzeć sporą wartością, tu wygrywa poprzednia wersja z „zaledwie” 0,9 EV. Pewnie bardziej skomplikowana konstrukcja optyczna przyczyniła się do gorszego rezultatu wersji G2 w tej materii.

Na szczęście już przymknięcie do f/8 bardzo znacząco niweluje tę wadę przy ogniskowych do 400 mm, bliżej 600 mm jeśli chcemy zupełnie pozbyć się winiety musimy przymknąć obiektyw do f/11.

Załączam do pobrania jpgi w pełnej rozdzielczości z pełnym EXIF jeśli ktoś chce przeprowadzić porównanie samodzielnie. https://1drv.ms/f/s!AvDcDZvM19rxgTw5FlHlflz4-K8j

Obiektyw nie sprawia też problemów przy pracy pod światło. 

I teraz moja konkluzja/uzasadnienie dlaczego obiektyw ze mną zostaje.

Choć TAMRON SP 150-600 MM F/5-6.3 DI VC USD G2 nie jest pozbawiony wad, życzylibyśmy sobie mniejszą winietę i lepszą ostrość na 600 mm, ale jak na tak szeroki zakres ogniskowych i elastyczność jaką nam daje w zakresie kadrowania jego optyka jest jak najbardziej w porządku. Zakres 150-600 mm otwiera przed nami zupełnie nowe możliwości kreatywnego podejścia do fotografowanych obiektów. Dla mnie fenomenalne jest to, że stojąc w krzakach nad Wisłą gdzie przy użyciu standardowego obiektywu 70-200 mm dostałbym mało ciekawy chaotyczny kadr na 600 mm mogę wyizolować i uchwycić tylko to co mnie w kadrze interesuje.

 Ujęcie na 190 mm

Ujęcie na 190 mm

 Ujęcie na 600 mm

Ujęcie na 600 mm

Możemy tez bez cropowania stworzyć takiego timelapsa w pełnym 4k i jeszcze zostanie nam sporo rozdzielczości na dodanie ruchu kamery w postprodukcji.

Timelaps wykonany z 300 klatek na 600mm f/10; 1/4000 s

Mimo dużych rozmiarów i 2 kg wagi efekty jakie pozwala uzyskać nowy ultra-teleobiektyw Tamrona całkowicie rekompensują trudy dźwigania go, a możliwości jakie daje sprawiają, że zawsze gdy został w domu ze względu na ograniczoną ładowność widziałem wiele potencjalnych kadrów które mógłby nim uchwycić i żałowałem jego nieobecności. 

Zawsze pociągała mnie też fotografia dzikiej przyrody i myślę, że ten obiektyw jest świetnym rozwiązaniem na rozpoczęcie przygody z fotografią ptaków.

Dodatkową zaletą dla niektórych będzie zniżka na Plan Fotograficzny Adobe CC, którą znajdziemy w pudełku. Niestety działa ona tylko przy nowej aktywacji planu, nic nam nie da jeśli posiadamy już subskrypcję.

Na koniec chciałbym oczywiście bardzo serdecznie podziękować firmie F.H.FOTO-TECHNIKA za możliwość tak dokładnego przetestowania obiektywu!

Efekty pracy:

Po kliknięciu w miniaturkę zdjęcie wyświetla się na pełnym ekranie wraz z parametrami. 

Zapraszam też do mojego sklepu z wydrukami zdjęć Warszawy

Testy obiektywu z renomowanych serwisów testujących sprzęt foto:

Porównanie jakości obrazu wersji G2 z poprzednikiem The Digital Picture

Kompleksowy test wersji G2 The Digital Picture

Test wersji G2 na DxoMark

Test wersji G1 na DxoMark